Alkohol

Rodzaje upojenia alkoholowego:

Kopciuszek – przyjść do domu w jednym bucie
Królewna Śnieżka – obudzić się w łóżku z siedmioma facetami
Czerwony Kapturek – obudzić się w łóżku babci
Spiaca Krolewna – przez 100 lat niczego nie pamietasz
Myszka Miki – opuchniete uszy, biale rekawiczki, ale nie masz fraka
Krzysztof Kolumb – nie wiesz gdzie jedziesz, jak juz przyjedziesz to nie wiesz gdzie jestes, ale za przejazd i tak placi panstwo. :)) Reksio – obudziles sie w budzie dla psa
Wladca pierscieni – obudziles sie na komisarjacie w kajdankach
Ogniem i mieczem – obudziles sie w kotlowni na koksie
W pustyni i w puszczy – obudziles sie w parku miejskim na grzadce z rozami
na Rejtana – obudziles sie przed wlasnymi dzwiami z rozdarta koszula
Wakacje z duchami – obudziles sie na strychu zawiniety w przescieradlo

I pamietaj – nie jestes naprawde pijany, jezeli jestes w stanie lezec na podlodze bez trzymania!!!


Idzie sobie trzech gości — jeden na kwasie, drugi po amfie, trzeci
upalony marychą. Wtem wyrasta przed nimi wielki mur, tak wielki, że
nie wiadomo co robić. Stanęli i myślą…
Odzwywa się ten po amfie:
– Słuchajcie, może weźmiemy rozbieg i go przeskoczymy?
– Nie – mówi ten na kwasie – ja propnuję, żebyśmy tak przez niego
spróbowali przejść…
Upalony chwilę podumał i mówi:
– Eeee, lepiej chodźmy coś zjeść.


hmm… teraz tyle mowy o BSE w TV wiec tak mi sie przypomnialo:
KAC to ludzka odwmiana choroby trzody chlewnej pod nazwa „rozyca”. A rozyca
objawia sie nastepujaco:
– swiatlowstret
– niechcec do krycia
– chec zagrzebania sie w sciolce


Zona miala meza pijaka. Moczymorde strasznego. Nie mogla juz
wytrzymac, wiec pyta przyjaciolke o rade. Przyjaciolka radzi:
– „Najlepiej nalej mu pelna wanne wodki a na dno wsadz martwego kota.
Mowie ci sposob murowany, twoj stary wiecej na wodke nawet nie
spojrzy”.
No i sprobowala kobieta sposobu, nalala wodki, wsadzila kota i czeka.
Wrocil maz z pijatyki, rozebral sie, zaklal szpetnie i poszedl do
lazienki. Wszedl i nie wychodzi… jeden dzien… drugi dzien…
trzeci dzien… nie wychodzi. Zona sie przestraszyla, wywazyla zamek,
wpada do lazienki i widzi – maz stoi nad wanna i wyciska kota mowiac
placzliwym glosem:
– „No kicius, prosze jeszcze piecdziesiateczke…”


Mlody chlopiec potrzebuje twojej pomocy. Wojtek urodził sie z chronicznym laknieniem napojów. Pomóc moze mu tylko spozywane w duzych ilosciach piwo i palone papierosy. Kiedy nastepnym razem bedziesz pić piwo – pomysl o Wojtku. Przeslij ten list do jak najwiekszej ilosci swoich znajomych.
Jezeli wyslesz do dwóch – nagrzejesz sie w ciagu tygodnia. Jezeli wyslesz do czterech – nagrzejesz sie w ciagu dwóch dni. Powyzej szesciu – nagrzejesz sie dzisiaj po pracy. Powodzenia! Kto przerwie lancuszek ten juz nigdy sie nie nagrzeje.


Trunki dzieli się więc na:a) oryginały:
1. wódka – ponoma, pryta, gorzała, siwucha, berbelucha, nafta, okowita;
2. bimber – drożdże, księżycówka;
3. tanie wina – alpaga, kwasiwo, alpażur, żur, bełt, wyciskacz pawia, poniewieracz, siara.

b) wynalazki, albo – bardziej popularne – dynksy:
1. denaturat – dykta, dykciocha, jagodzianka na kościach, trupówka, matka oślepiara;
2. tzw. „bączki”: ściemniacz – spirytus metylowy, spirytus salicylowy, woda brzozowa;
3. tzw. „pyki” (aerozole);
4. tzw. „kropelki” – m.in. krople inoziemcowe;
5. tzw. „autko”: różanka – autovidol, chłodziwo lub borolej – borygo.

c) drinki:
1. wyciskacz łez – spirytus z wodą (1:1);
2. miotacz pawia – spirytus z aromatem do ciast;
3. surówka – spirytus techniczny lub przemysłowy;
4. pięść furmana, uśmiech żandarma (wojsk.) lub piwo z hakiem – piwo z wódką;
5. tzw. drinki radzieckie: buryj miedwied’ – szampan z koniakiem; biełyj miedwied’ – szampan ze spirytusem; ogni Moskwy – koniak ze spirytusem; łza kołchoźnicy – spirytus z pieprzem; nafta – wódka „stoliczna”; spirytus komsomolski – spirytus z wodą (70% alkoholu); szampan rosyjski – szampan z wódką.

d) zestawy:
1. meduza i lorneta – galareta i dwie setki;
2. białe wino z owocami – wódka i kiszone ogórki.


Przy barze siedzi facet i smutno patrzy na pelny kieliszek. Tak siedzi i patrzy przez jakies pol godziny. Nagle podchodzi do niego drugi mezczyzna, zabiera mu kieliszek i wypija. Widzac to biedny facet zaczyna plakac, na co tamten mówi:
– Facet, daj spokoj, tylko zartowalem, kupie ci nastepny kieliszek!
– Ten dzien jest najgorszy w moim zyciu! – odpowiada zmartwiony facet – Rano zaspalem i spoznilem sie do pracy, przez co mnie zwolnili. Wyszedlem z pracy i zobaczylem jak zlodziej odjezdza moim samochodem. Wrocilem do domu taksowka i zostawilem w niej portfel z pieniedzmi. A w domu zastalem zone w lozku z listonoszem. I teraz, jak siedze w barze i mysle, czy ze soba nie skonczyc przychodzisz i wypijasz mi moja trucizne!


W mojej małej piwniczce trzymałem 18 butelek whisky. Pewnego dnia mama kazała mi wszystkie wylaćdo zlewu, albo ona… Wolałem nie słyszeć, co będzie, jeżeli tego nie zrobię, więc wziąłem się do roboty.

Wyciągnąłem korek z pierwszej butelki i wylałem jej zawartość do zlewu, nie licząc jednej szklanki, którą wypiłem.

Następnie wyciągnąłem korek z drugiej butelki i postąpiłem z nią podobnie, nie licząc jednej szklanki, którą wypiłem.

Następnie wyciągnąłem korek z trzeciej butelki i wylałem whisky do zlewu, którą wypiłem.

Następnie wyciągnąłem korek z czwartej butelki do zlewu i wylałem zawartooeć do szklanki, którą wypiłem.

Następnie wyciągnąłem butelkę z następnego korka i wypiłem z niego jeden zlew, a resztę wylałem do szklanki

Następnie wyciągnąłem zlew z następnej szklanki i wylałem korek do butelki.

Następnie wylałem zlew do korka, wyciągnąłem zawartooeć i wypiłem.

Na koniec wykorkowałem zlew do szklanki, zabutelkowałem szklankę i zawartościowałem korek.

Kiedy już wszystko opróżniłem, przytrzymałem dom jedną ręką, drugą policzyłem szklanki, korki, butelki i zlewy, których

było razem 29 i gdy dom akurat przebiegał obok policzyłem je jeszcze raz i w końcu miałem wszystkie

domy w jednej butelce, którą wypiłem.

Wcale nie jestem pod wypływem kolaholu niek jaktórzy w zas pogli momyśleć.

Nie niestem jawet w piłowie tak pojany jak pożecie mymyśleć.

Jem wiedno: im pijaniej tu stoję, tym jestem dłuższy