Jak opublikować kod z GIT do FTP

Uwielbiam wszelkiego rodzaju automatyzację. Chyba właśnie dlatego zostałem programistą. Nawet jeśli przychodzi mi wykonać coś 4 razy, wolę napisać program który wykona za mnie nudny proces.

Kiedy w grę wchodzi aktualizacja stron, jest to proces upierdliwy i nudny. Trzeba połączyć się z FTP, znaleźć folder do aktualizacji, znaleźć to co się zmieniło, wgrać nowe pliki na serwer. Oczywiście można pójść na łatwiznę i nadgrać wszystko, ale… czasami jest tego za dużo.

A gdyby tak było coś co wgra tylko zmienione pliki i to bezpośrednio z GIT’a ? Jest – narzędzie to nazywa się FTPloy. Idea jest prosta – podajesz autoryzujesz repozytorium z bitbucket.org lub github, wskazujesz serwer FTP i… po wszystkim. Za każdym razem kiedy aktualizujesz swoje repozytorium ftploy wyśle tylko zmienione pliki na serwer FTP.

Interface jest prosty i przyjemna, całe oprogramowanie wygląda bardzo minimalistycznie, ale chyba więcej nam niczego nie potrzeba.

Dla nielubiących usług w „chmurze” polecam Jenkinsa – konfiguracja jest trochę bardziej upierdliwa i nie udało mi się skonfigurować go tak aby wysyąłał tylko różnicę, ale da się.

Ewentualnie w grę wchodzi jeszcze git-ftp