Porady dla pracujących zdalnie

Już od wielu lat pracuję zdalnie. W roli zarówno pracownika jak i pracodawcy. Oto garść moich doświadczeń z ostatnich 3 lat.

Bądź dostępny i responsywny

To najbardziej oczywista porada, ale często pomijana przez większość „remote workers”. W przeciwieństwie do standardowej obecności w biurze, nikt nie widzi gdzie „jesteś” więc jeśli nie odpowiadasz – albo odpowiadasz z dużym opóźnieniem to percepcja jest jedna – nie ma Cię na stanowisku pracy.

Oczywiście nie oznacza to, że musisz być cały czas (łącznie z przerwą na śniadanie / lunch / toaletę) – co nie zmienia faktu – komunikuj swoją nieobecność jasno. Unikniesz w ten sposób wszelkich podejrzeń.

Pracując zdalnie masz pewnie dużą dowolność dopasowania godzin pracy – co nie zmienia faktu, że dobrze być dostępnym mniej więcej w tych samych ramach czasowych co inni. Nie raz miałem nieszczęście pracować z osobami które uwielbiały godziny nocne. Być może działa to w przypadku jednostek samotnych, ale nie oszukujemy się – większość ludzi funkcjonuje w kontekście rodziny i próbuje zachować zdrowy rozsądek i różnice pomiędzy dniem a nocą.

Komunikacja

Ponieważ wiekoszość czasu będzie ona opierała się na pisaniu / rozmowie przez telefon – jest dużo trudniejsza. Wbrew pozorom niewerbalny kanał jest bardzo istotny w sposobie odbioru komunikatu. Bardzo łatwo wyprodukować „wściekły email”, albo zarzucić wiadomość na chacie która jest obraźliwa. Dużo łatwiej wyrazić odpowiednie emocje podczas rozmowy face2face, która nie jest możliwa.

Jak sobie z tym poradzić ? Przede wszystkim upewnić się że nasze intencje są jasne. A komunikat nie opiera się na dodatkowych kanałach, które umożliwiają jego intepretacje. Sarkazm czy żart może być kompletnie źle zrozumiany.

Nie bój się też skorzystać z innych metod komunikacji. To że chat jest podstawowy nie oznacza to, że nie możesz do kogoś zadzwonić, albo skorzystać z video konferencji. Podzielenie się ekranem żeby pokazać coś „palcem” może często rozwiązać ograniczenia rozmowy telefonicznej, albo odwrotnie – zamiast opowiadać coś przez 15 minut, zrób screenshot czy nakręć krótkie video które wskaże dokładnie problematyczne miejsce.

Higiena pracy

Pomimo tego, że nikt mnie nie widzi – traktuję pracę zdalną jako regularną pracę. Oznacza to, że mam stanowisko pracy, które służy do pracy – nie oglądam YouTube ani nie gram w godzinach przeznaczonych na pracę. Mam do tego osobne miejsce i scenerię. Golę się z rana i przebieram, pomimo tego że bardzo kusi mnie perspektywa pracy w piżamie.

Zachowanie takie jest podstawą do przełączenia się mentalnie w tryb „praca” i „wolne”.  Dzięki temu wiem, że jestem w strefie – skupiam się na zadaniu i określonym celu, a odpoczynek – nagroda – następuje gdzie już mnie tam nie ma.

Rób wyraźne przerwy

Nie oznacza to bynajmniej „teraz sobie pogram” albo „obejrzę coś na Netflix”. Przerwa polega na wyjściu na dwór / balkon / do innego pomieszczenia, żeby zmienić klimat i otoczenie. Pomijając oczywisty aspekt zmęczenia fizycznego chodzi tutaj o wyraźną granicę pomiędzy pracą a jej brakiem.

Podsumowanie

Tyle przychodzi mi na pierwszy ogień – a Wy macie jakieś doświadczenia którym chcecie się podzielić ?