Sklep internetowy Altra

Spis treści

Altra to mój dobry klient od wielu, wielu lat. Wykonałem dla niego kilka różnych realizacji. Od prostego e-commerce, po portal dla foto sklepów. Najnowsza właśnie ujrzała światło dzienne. Zacznijmy więc od podstaw…

Czego potrzebował klient?

Klient potrzebował nowego rozwiązania e-commerce, ponieważ stare było… stare. Poprzedni system został stworzony ponad 6 lat temu, wprawdzie funkcjonalność była wystarczająca ale design pozostawiał wiele do życzenia. Wymagania nie były wielkie, przez 6 lat pracy systemu udało się zweryfikować co jest niezbędne a czego można sie pozbyć w typowym handlu elektronicznym.

Trzeba zaznaczyć bardzo ważny aspekt tego klienta – jest to prawdziwy stacjonarny sklep – w zasadzie hurtownia, działająca na rynku od ponad 13 lat. Nie walczy o klientów agresywną ceną, ma stałą grupę odbiorców i ugruntowaną pozycję na rynku. Wyłączność na niektóre produkty, dostępność znanych marek wymagała dobrego designu i wskazania na konkretne produkty.

Dobór rozwiązania

Jak tylko pojawił się temat redesignu zacząłem zastanawiać się nad wyborem odpowiedniego podejścia. Początkowo myślałem o kolejnym dedykowanym e-commerce. Plusy – można zrobić pod klienta, minusy – długi czas realizacji i koszty. Tak jak wspomniałem wcześniej po 6 latach wiedzieliśmy czego faktycznie wymagają klienci Altry. Sklep miał być prosty w nawigacji, dobra i wyraźna prezentacja produktów i nieskomplikowane procedury zakupowe. Niestety niedomiar wolnego czasu dał mi do myślenia – pisać wszystko od początku? Nie mamy jakiś specyficznych wymagań, zaawansowanych funkcji z których nikt i tak nie korzysta. Trzeba użyć gotowca.

Gotowiec gotowcem, ale potrzebujemy dodatkowych funkcji: 1. importu bazy danych ze starego sklepu (700 produktów) oraz 2. automatycznej aktualizacji cen z systemu sprzedażowego.

Z racji na doświadczenia z Magento pomyślałem o nim na początku. Zasadniczo można zrobić z nim wszystko. Poza kosmicznymi rozmiarami i dosyć upierdliwym kodowaniem szablonów nada się. Klient dostanie wszystko i… jeszcze więcej niż potrzebuje. Po oszacowaniu czasu i POTRZEB klient doszedłem do wniosku, że to jednak za ciężkie i zbyt skomplikowane rozwiązanie. Magento jest zasobożerne, strona pracuje na dzielonym hostingu – wciskać klientowi dedykowany hosting czy spędzić dodatkowe godziny na optymalizacji? Nie kalkuluje się. Idziemy dalej…

Z rozwiązań OpenSource, które przerabiałem kolejny na liście był OpenCart – produkt bardzo prosty, bardzo szybki – o niespecjalnie rozbudowanych funkcjach – idealne rozwiązanie dla mnie. Z dodatkowych modułów potrzebowaliśmy tylko jednego – automatycznej aktualizacji produktów z systemu klienta. Kodowanie zajęło mi raptem 2h. OpenCart posiada bardzo prostą strukturę bazy danych, przez co wyniki można wstrzykiwać bezpośrednio do bazy danych. To samo dotyczyło importu starych produktów. Bezpośrednio do bazy danych + skopiowanie obrazków do odpowiedniego katalogu. Bajecznie.

Grafika / design

Praca z grafikiem i grafikami to najgorsza część mojej pracy 🙂 Tzw. artyści zawsze wymęczają mnie psychicznie i fizycznie – zawsze tak było i pewnie będzie. Dlatego też z racji na niski budżet postanowiłem poszukać czegoś na ThemeForest – doskonałe źródło szablonów. “A unikalność?” no tak – strona nie będzie unikalna… Cóż… myślę, że możemy liczyć się z szansą na trafienie na podobną lub taką samą stronę w internecie, ale pytanie jest proste – czy to coś zmienia? Myślę, że nie. A $10 za szablon tak i owszem. Szczególnie, że najczęściej dostajemy pięknie przygotowane szablony HTML + CSS oraz źródła pliku w PSD, gdyby przyszło nam coś ręcznie poprawić o zakodować.

Po wyborze designu i akceptacji klienta oprogramownie szablonu zajęło też “chwilę”. Większych problemów nie było. Grafika była lekka, dało łatwo się ją dostosować do wymagań OpenCarta, które są raczej niewielkie. Gdy przypomnę sobie godziny spędzone nad XMLem Magento tutaj była to bardzo prosta sprawa.

Zmiany

Z większych zmian, które musiałem wykonać to – tłumaczenie backendu na język polski, ponieważ kosztuje kolejne $10 a jakości nie byłem pewien, oraz dotłumaczenie front-endu. Do tego moduły boczne z informacją produktową oraz mapą dojazdu. Finito… Najwięcej czasu zajeło mi wstępne “przeczyszczenie” starej bazy danych produktów. Efekty poniżej:

Altra OpenCart shop

Przy okazji tego sklepu powstały też dwa OpenSource’owe moduły dla OpenCart – zapraszam do działu projekty .